simit czyli tureckie bajgle

Simit czyli tureckie bajgle

Przyzna się wam, że zawsze z ciekawością czekam co będziemy piekli w Piekarni Amber. Kiedy przeczytałam, że w marcu będą to simit bardzo się ucieszyłam. Do ich zrobienia przymierzałam się już od jakiegoś czasu, ale jakoś zawsze odkładałam je na później. Dla tego serdecznie dziękuję Amber i Łucji za to, że właśnie je wybrały na nasze wspólne marcowe pieczenie.

  • 650 g mąki
  • 220 g wody
  • 100 ml mleka
  • 1 jajko
  • 2 łyżki oliwy
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli

dodatkowo :

  • 1/3 szkl melasy
  • 1,5 szkl sezamu

simit czyli tureckie bajgle

Ze wszystkich składników zagnieść elastyczne ciasto i odstawić do wyrośnięcia, aż ciasto podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto odgazować i podzielić na 10 części. Uformować z nich kule i odstawić na 15 minut. Po tym czasie z kulek uformować rękami wałki długie na około 70 centymetrów. Zgiąć je w połowie i owinąć dwie części wokół siebie, Końce skleić i uformować koło. Odstawić na 30 minut.

simit czyli tureckie bajgle simit czyli tureckie bajgle

simit czyli tureckie bajgle simit czyli tureckie bajgle

simit czyli tureckie bajgle simit czyli tureckie bajgle

simit czyli tureckie bajgle

Melasę rozpuścić w wodzie i przelać do miski. Sezam uprażyć na suchej patelni.

Podrośnięte bajgle maczać w rozwodnionej melasie, a potem obtaczać w sezamie.

simit czyli tureckie bajgle simit czyli tureckie bajgle

simit czyli tureckie bajgle simit czyli tureckie bajgle

Piec w 200 º C przez 25 – 30 minut.

simit czyli tureckie bajgle

Smacznego :)

Simit na blogach:
am.art kolor i smak
Apetyt na Smaka
Bajkorada
Fabryka kulinarnych inspiracji
Foodnotes
Każdy ma jakiegoś bzika
Konwalie w kuchni
Kuchennymi drzwiami
Leśny zakątek
Moje domowe kucharzenie
nie-ład mAlutki
Ogrody Babilonu
POlska zupa
Smak mojego domu
Smakowity chleb
W mojej kuchni
Weekendy w domu i ogrodzie
W poszukiwaniu SlowLife

 

31 myśli nt. „Simit czyli tureckie bajgle

    1. Agnieszka Autor wpisu

      Miała o dosyć dawna. Przeglądałam przepisy, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować. Dziękuję więc jeszcze raz za marcowe wypiekanie :)

      Odpowiedz
    1. Agnieszka Autor wpisu

      Mobilizuje i jestem za to wdzięczna, bo nie wiem ile jeszcze bym odkładała, a teraz wiem, że nie takie one straszne i niedługo powtórka :)

      Odpowiedz
  1. Małgosia z Akacjowego Bloga

    Agnieszko-wyszły pięknie :) ach zjadłabym po jeden. Nie udało mi się do Was dołączyć, ciągle ogarniam rzeczywistość po wyjeździe. Do kwietniowej piekarni ;) pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. alucha

    Oj tak, ja też jestem zawsze ciekawa „co upieczemy w tym miesiącu” :)
    Simit jest wypiekiem idealnym! Pięknie Ci się udał :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.