Pierś indyka pieczona z jabłakmi i cytryną

Pieczona pierś indyka z jabłkami i cytryną

Lubicie indyka? Ja muszę przyznać, że średnio. Jakoś tak nie mam do niego przekonania. Od czasu do czasu podejmuję jednak próbe oswojenia tego mięsa. I muszę przyznać, że chyba powoli skłaniam się ku częstszemu przygotowywania go w mojej kuchni.

Ten przepis mogę wam polecić z czystym sumieniem. Mięso jest smaczne, a w płączeniu z sosem ze zgniecionychjabłek smakuje po prostu idealnie!’

  • pierś indyka
  • 2 – 3 jabłka
  • 1 cytryna
  • tymianek
  • rozmaryn
  • sól

glazura :

  • łyżka masła
  • łyżka syropu klonowego

Pierś indyka pieczona z jabłakmi i cytryną

Mięso natrzeć solą, posypać tymiankiem i rozmarynem.

Jabłka obrać i pokroić na ćwiartki. Cytryną pokroić w plastry.

Dno naczynia do pieczenia ( u mnie garnek żeliwny ) wyłożyć jabłkami i częścią cytryn. Na tym ułożyć mięso, położyć resztę cytryn. Przykryć i wstawić do piekarnika ustawionego na 180 º C na godzinę.

Pierś indyka pieczona z jabłakmi i cytryną

Masło rozpuscić z dodatkiem syropu klonowego. Z garnka zdjąć pokrywkę.  Cytryny z mięsa przełożyć na bok, a indyka posmarować glazurą. jeśli wam zostanie możecie ponownie posmarować nią mięso po kilku minutach.

Odkryte mięso piec jescze ok. 30 minut w tej samej temperaturze,

Po wyjęciu z piekarnika trzeba pozwolić mu odpocząć kilka minut.

Z jabłek wyjąć skórki cytryny i wymieszać je z sosem powstałum podczas pieczenia.

Indyka pokroić na plastry i podawać z tym co powstało z jabłek, sama nie wem czy nazwa sos jest właściwa, gdyż to co wymieszamy będzie dość gęste,

Pierś indyka pieczona z jabłakmi i cytryną

Smacznego!

12 potraw na świąteczny stół

Pieczona pierś indyka z jabłkami i cytryną
Rate this post

13 thoughts on “Pieczona pierś indyka z jabłkami i cytryną”

    1. Z garnikiem mam bardzo miłe wspomnienia i przekonanie, że on na mnie w sklepie czekał. One były w gazetce Lidla i stwierdziłam, że bym chciała. Dotarłam do sklepu popołudniu,w sklepie dzikie tłumy, garnków brak, kupiłam jakąś spożywkę, ustawiłam się w kolejce do kasy. Nie wiem jak, ale od słowa do słowa w rozmowie z panią która stała w kolejce za mną powiedziałam, że przyszłam po garnek, ale już ich nie ma. A pani pyta czy taki czerwony. Więc mówię, ze tak. A pani mi na to, ze widziała jeden między ubraniami. Powiedziała gdzie, poszłam i czekał tam na mnie!Niemogłamgonie kupić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.