Pierogi z jagodami

Pierogi z jagodami

Kiedy na targu pojawią się jagody, nie mogę się im oprzeć. Więc kupuję. Dlatego na blogu w najbliższym czasie pojawią się pewnie kolejne wpisy z nimi w roli głównej. Ale dzisiaj nie o tym co będzie, ale o tym co jest. Czyli klasyka : pierogi z jagodami. Lubicie?

 

ciasto :

  • 480 – 500 g mąki
  • 250 ml gorącej wody

nadzienie:

  • ok. 1 kg jagód
  • cukier ( u mnie brązowy)

pierogi z jagodami

Zagnieść ciasto zaczynając od mniejszej ilości mąki i jak najcieplejszej wody. Za mnie zagniata ciasto robot, więc dodaję wodę zaraz po zagotowaniu. Potem pozwalamy ciastu odpocząc, zostawiając je przykryte jakąś miską na jakieś 30 minut.

pierogi z jagodami

Ponieważ nie lubię wałkować, wycinać, zlepiać i tak ciągle, odrywam małę kulki i wałkuję z nich koła. Nakładam na nie owoce, posypuję je lekko cukrem i zlepiam. Wrzucam na wrzątek i gotuję w lekko osolonej wodzie 2 – 3 minuty.

Ciasto jest tak doskonałe, że udaje mi się je wałkować bez podsypywania mąką na cienkie placki, a jednocześnie dobrze się klei i nic się nie rozpada podczas gotowania. Pomoc dzieci też mi nie przeszkodza, nic się nie rozlatuje w garze i co ważne nie ma płaczu, że “mamo mi nie wychodzi”.

pierogi z jagodami

U mnie z kwaśną śmietaną i brązowym cukrem. A wy jakie lubicie najbardziej?

pierogi z jagodami

Smacznego :)

 

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes


7 thoughts on “Pierogi z jagodami”

  • robię ciasto na pierogi identyczne jak ty – i mogę napisać jedno – to jest GENIALNE CIASTO, nie ma lepszego przepisu na ciasto pierogowe. Kluczowa jest tu gorąca woda (wrzątek) i te 30 minut na odpoczynek!!!!!!! Polecam :) P.S gratuluje bloga!!!!!!!!!!!! na pewno będę tu zaglądać :)

  • Zgadzam się ze wszystkim. Za gratulacje dziękuję, bardzo to miłe dla mnie usłyszeć, ze nie pisze tylko dla siebie. I oczywiście zapraszam :)

  • Nigdy nie robiłam pierogów, bo wydawało mi to się zbyt trudne, ale Twój opis mnie skusił – podejmuję wyzwanie! Podoba mi się sposób z wałkowaniem kulek, a nie całego ciasta – to też mnie zawsze zniechęcało, nie mam stolnicy :)
    Dziękuję za inspirację!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.