Adżika – czyli ostra gruzińska pasta po mojemu

Adżika – czyli ostra gruzińska pasta po mojemu

Mój mąż wielbiciel ostrych smaków, spróbował niedawno adżiki przywiezionej z Gruzji i zakochał się. Długo nie czekaliśmy. I oto powstała nasza własna, podobno pyszna i bliska smakiem tej której próbowaliśmy. Inspirowałam się przepisem z bloga Kuchnia z wyrakiem.

gruzińska adżika

  • 600 g słodkiej papryki
  • 400 g papryczek chilli
  • 250 g papryczek peperoni
  • 6 ząbków czosnku
  • 6 łyżeczek chmeli suneli
  • 3 łyżeczki kurkumy
  • 3 łyżeczki mielonej kolendry
  • 3 łyżeczki soli

gruzińska adżika

Od papryki chilli i pepperoni odciąć końcówki. Słodką paprykę oczyścić usuwając pestki, pokroić w paski. Wszystkie razem przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa. Dodać przyprawy.

gruzińska adżika

Całość zmiksować. Przełożyć do słoików. Podobno może sobie stać długo w lodówce bez pasteryzowania, ale ja wstawiłam słoiki do piekarnika przy okazji pieczenia czego innego w piekarniku, wstawiłam do niego słoiki. Były tam w 180ºC przez 30 minut.

gruzińska adżika

Jeśli znacie wielbicieli ostrych smaków, to może być dla nich smaczny prezent!

Smacznego :)

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes


20 thoughts on “Adżika – czyli ostra gruzińska pasta po mojemu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.